Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak mocno język niemiecki wpłynął na polszczyznę. Zapożyczenia z niemieckiego, czyli germanizmy, weszły do naszego języka na stałe – zarówno w słownictwie codziennym, jak i fachowym. Najwięcej widać ich w regionach, gdzie kontakt z niemczyzną był szczególnie intensywny, np. na Śląsku.
Skąd wzięły się germanizmy?
Ich źródłem były przede wszystkim kontakty handlowe, administracyjne, wojskowe i kulturowe. Miasta lokowane na prawie niemieckim, rozwój przemysłu i codzienne życie na pograniczu kultur sprawiły, że wiele niemieckich wyrazów przyjęło się w polszczyźnie.
Poniżej znajdziesz przykładowe słów, które weszły do języka ogólnego – wiele z nich używamy do dziś:
-
szlafrok – Schlafrock („płaszcz do spania”)
-
sznycel – Schnitzel (kotlet, kawałek mięsa)
-
rynsztok – Rinnstock (ścieki, kanał przy ulicy)
-
kartofel – Kartoffel (ziemniak; dziś częściej w regionach)
-
fajrant – Feierabend (koniec pracy, wolne)
-
majster – Meister (mistrz, fachowiec)
-
warsztat – Werkstatt (miejsce pracy, pracownia)
-
szlagier – Schlager (przebój muzyczny)
-
wihajster – Wie heißt er? („jak to się nazywa?”) – czyli coś, czego nazwy nie pamiętamy
-
dynks / dinks – Dings („rzecz, coś?”) – odpowiednik polskiego „coś tam?”
Germanizmy, które zadomowiły się w polszczyźnie
Niektóre germanizmy są tak oswojone, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich pochodzenia, np.:
-
szyba – Scheibe (szyba, tafla szkła)
-
wanna – Wanne (pojemnik, wanna)
-
ratusz – Rathaus (siedziba władz miejskich)
-
rynek – Ring (plac w centrum miasta)
-
gmach – Gemach (izba, komnata; dziś – okazały budynek)
-
szopa – Schuppen (budynek gospodarczy)
-
stodoła – Stadel (budynek na siano, zboże)
-
pigułka – Pille (mała pastylka)
-
tabletka – Tablette (lek w formie pastylki)
-
szpital – Spital (przytułek, miejsce leczenia)
Germanizmy w gwarze śląskiej
Śląsk to region, gdzie wpływ niemczyzny jest wyjątkowo silny. Słowa takie jak bajtel (dziecko, od „Büttel”) czy gruba (kopalnia, od „Grube”) są naturalnym elementem śląskiej mowy. Dla wielu mieszkańców regionu germanizmy to część ich językowej tożsamości.
Przykłady germanizmów w gwarze śląskiej:
-
darymny futer – „próżny trud”, od niem. Futter („pasza, karma”) – czyli coś bezużytecznego, na marne
-
klamoty – graty, rzeczy, od niem. Klamotten („ubrania, rzeczy”)
-
colsztok – miarka składana, od niem. Zollstock (przymiar, „metrówka”)
-
bormaszyna – wiertarka, od niem. Bohrmaschine
-
waserwaga – poziomica, od niem. Wasserwaage
-
bajscangi – obcęgi, od niem. Beißzange
-
haziel – ubikacja, od niem. Haus lub zdrobniale Häuschen (dom, domek – w potocznym użyciu: wychodek)
-
maszkety – słodycze, od niem. naschen / Naschkatze (podjadać słodycze/łasuch)
-
rajzentasza – torba podróżna, od niem. Reisetasche
-
bojtel – worek, od niem. Beutel
-
tytka – papierowa torebka, od niem. Tüte
-
frela – dziewczyna, panna, od niem. Fräulein
Jak widać, germanizmy w gwarze śląskiej są niezwykle obrazowe i praktyczne – często odnoszą się do narzędzi, przedmiotów codziennego użytku czy określeń osób. Do dziś stanowią one naturalny element śląskiej tożsamości językowej.
Dlaczego germanizmy są ciekawe?
Świadomość ich obecności w polszczyźnie pokazuje, że język to żywy organizm – zmienia się, chłonie wpływy i dostosowuje do realiów. Znajomość germanizmów może także pomóc w nauce niemieckiego. Wiele słów brzmi znajomo i ułatwia zapamiętywanie.
Na moich social mediach – Facebooku, Instagramie i LinkedIn – regularnie dzielę się przykładami germanizmów, opowiadam o ich pochodzeniu i znaczeniu. To świetny sposób, żeby uczyć się języka i jednocześnie poznawać historię, która kryje się w słowach.














